Tani i Rena cz.2
Od tamtego momentu Rena i Kiara bardzo się zaprzyjaźniły. Tani nie lubiła szarej lwiczki i była zazdrosna o to, że Kiara spędza z nią dużo czasu. Pewnego razu Rena przyszła do jaskini Kiary i obudziła ją po czym z tajemniczą miną powiedziała - Choć ze mną. Pokażę ci super miejsce! - Kiara bała się, że Simba będzie na nią zły ale była zaciekawiona słowami przyjaciółki. - Okej, ale nie możemy być tam zbyt długo. - powiedziała i pobiegła za Reną. Dotarły do skalistego miejsca w którym leżały poprzewracane drzewa. - Te drzewa są tu od bardzo dawna i nikt nie wie czemu się przewróciły. Może my to odkryjemy! - zawołała Rena a jej głos odbił się od skał.
- Kiara! Kiara! - wołała Tani biegnąc przez sawannę. Nie mogła nigdzie znaleźć swojej przyjaciółki. Nagle usłyszała z oddali głos Reny. - Pewnie są razem - pomyślała i pobiegła w stronę z której dochodził dźwięk. Teren zaczął robić się nierówny. Pojawiały się liczne skały. Lwiczka wspięła się na jedną z nich i rozejrzała się. Zobaczyła Renę i Kiarę rozmawiające ze sobą w wąwozie. - Skąd właściwie pochodzisz? - zapytała Kiara. - Moi rodzice mieszkają na Kwiatowej Ziemi ale ja postanowiłam odwiedzić ciocię, która tutaj mieszka. - odrzekła Rena - Spójrz na to drzewo! Spróbujemy się na nie wspiąć? - dodała. Lwiczki zaczęły wchodzić na spróchniały pień. Tani wiedziała, że niedługo drzewo się przewróci. Nie wiedziała jak ma przekonać Kiarę żeby zeszła na dół. Wreszcie pobiegła w kierunku Lwiej Skały.
- Kiara, co ty w ogóle myślałaś wchodząc na to drzewo! - mówił Simba do córki. - To było niebezpieczne. - Tymczasem Rena rozmawiała z Tani. - Czemu nas szpiegowałaś? Teraz Simba jest zły na Kiarę! - krzyczała Rena. Nagle nadeszła Kiara. - Gdyby Simba nie przyszedł to drzewo by się pod nami załamało. Tani dobrze zrobiła. - powiedziała. Rena obraziła się. Następnego dnia oznajmiła, że wraca na Kwiatową Ziemię. Kiara przeprosiła Tani za to, że spędzała z nią za mało czasu. A spróchniałe drzewa leżą nadal między skałami i nikt jeszcze nie wyjaśnił dlaczego właściwie się przewróciły.
Fajne opowiadanie
OdpowiedzUsuń