Tani i Rena cz.1

 Kiara obudziła się o wschodzie słońca. Simba i Nala jeszcze spali. Lwiczka szybko pobiegła obudzić swoją najlepszą przyjaciółkę. - Tani, obudź się! - zawołała. Tani była pomarańczowa a jej oczy były brązowe. - Już nie śpię. Bądź ciszej bo wszystkich obudzisz. - przyjaciółki po cichu poszły nad wodopój i zaczęły bawić się w berka. Kiara szybko się jednak zmęczyła. - Może teraz pobawimy się w berka? - Tani nie lubiła tej zabawy ale dała się namówić. - Okej. Ja liczę. - Powiedziała i zamknęła oczy. - Jeden, dwa, trzy... - Kiara w tym czasie odbiegła. Wpadła na pomysł, żeby schować się pod wodą. Wskoczyła do wodopoju. - Szukam! - krzyknęła Tani. Niestety w tym momencie jedno ze zwierząt przygniotło Kiarę. Lwiczka próbowała wydostać się z wody ale nie dała rady. Czuła, że zaraz utonie. Jej przyjaciółka nie zauważyła tego i pobiegła na sawannę.  

Kiara obudziła się. Leżała na trawię a obok stała szara lwiczka w jej wieku. - Miałaś szczęście, że cię wyciągnęłam. Nazywam się Rena a ty? - powiedziała. - Kiara. - odrzekła Kiara podnosząc się z ziemi. - Jesteś księżniczką? - zapytała Rena a Kiara pokiwała głową. Szara lwiczka chciała coś powiedzieć ale przeszkodziła jej Tani która nadbiegła. Obok niej szedł zaniepokojony Simba. - Co się działo? Nie mogłam nigdzie cię znaleźć! - zawołała przyjaciółka Kiary. - I co to za jedna? - dodała wskazując na szarą lwiczkę. - To jest Rena. Uratowała mnie kiedy wpadłam do wody. - odpowiedziała. Simba zwrócił się do Reny. - Dziękuje, że uratowałaś moją córkę. Kiara, idziemy! 




Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Trzęsienie ziemi

Historia Ziry