Historia Ziry

Na Lwiej Ziemi żyła mała lwiczka. Jej rodzice zginęli dawno temu. Umiała bardzo dobrze polować i często biegała sama po sawannie. Nie pochodziła z Lwiej Ziemi. Wyglądała inaczej od innych lwiątek dlatego często się z niej śmiały. Miała na imię Zira. Pewnego razu uciekając przed złośliwymi lwiczkami nie zauważyła dziury w ziemi i do niej wpadła. Nikt jej nie widział a nawet gdyby było inaczej nikt by jej nie pomógł. Zira coraz bardziej się bała. W pewnym momencie do dziury zajrzała nastoletnia lwica. - Pomóż mi! - zawołała Zira. - Pomogę ci jeśli obiecasz, że potem ty pomożesz mi. - odparła nieznajoma. Zira obiecała a lwica podała jej łapę. Gdy wyciągnęła małą lwiczkę powiedziała - Idź do tamtej jaskini i powiedz księciu Skazie żeby przyszedł do wąwozu. - Dlaczego? - Mam dla niego niespodziankę. - Lwica złośliwie się uśmiechnęła. Zira pobiegła do jaskini. Nieznajoma miała rację. Siedział tam Skaza. - Yyy... Spotkałam... lwicę... yyy... masz przyjść do wąwozu. - wydusiła lwiczka. Strasznie się bała. Nigdy nie rozmawiała ze Skazą. - Dlaczego? - zapytał książę. - Eeee... taka lwica mi powiedziała, żebyś poszedł. Mogę iść z tobą... to znaczy... - jąkała się Zira. - Okej chodźmy - powiedział Skaza i wyszedł z jaskini. Poszli w kierunku wąwozu. - Wiesz... wyglądamy podobnie. - powiedziała lwiczka. - Nikt mnie nie lubi z powodu tego jak wyglądam - odrzekł Skaza. - Mnie też. - Ja ciebię lubię. - Ja ciebię też - Lwiątka się zaśmiały. Były już blisko wąwozu. - Skaza... - Zira nagle spoważniała. - skoro nikt cię nie lubi to może być pułapka. - Książe zatrzymał się. Przez chwilę wahali się czy wejść czy nie. Nagle usłyszeli głośny tętent a przez wąwóz przebiegło stado antylop gnu. Gdyby tam weszli już by nie żyli.


Skaza i Zira zaprzyjaźnili się, a później zakochali. Gdy dorośli urodził im się syn Nuka. Mufasa nie miał jeszcze dziecka więc liczyli, że Nuka zostanie królem. Martwili się tylko bo ich syn był niezbyt mądry. Pewnego razu Sarabi wezwała ich do siebie i powiedziała - Będę mieć dziecko. To ono będzie następcą tronu. - Zira bardzo zdenerwowała ale Skaza pocieszał ją, że coś wymyśli. Niestety dla niego Simba urodził się i był następcą tronu. Zirze przypomniał się incydent z wąwozem i podsunęła Skazie, żeby pozbył się przyszłego króla. Mufasa zginął a Skaza i Zira myśleli, że Simba też nie żyje. Skaza został królem. Później urodziła się Vitani. Skaza pokłócił się z Zirą a ona zamieszkała poza Lwią Ziemią i razem z innym lwem miała syna Kovu. Postanowiła jednak wrócić gdy dowiedziała się, że odbywa się bitwa powróciła do Skazy. On myślał, że Kovu jest jego synem i chciał żeby on był następcą tronu. Skaza jednak zginął. Zira widziała to. Obiecała sobie że gdy Simbie urodzi się syn zabije go. To będzie zemsta.
                             
                                                                              


  

Komentarze

  1. Bardzo fajny post:) Dziękuję, że napisałaś o jednej z moich ulubionych lwic

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Tani i Rena cz.1

Trzęsienie ziemi